Lowlight

Imię i nazwisko
Lowlight
Lokalizacja
Poznań, Polska
WWW
http://lowlight.leniwy.pl

http://www.abadapoznan.pl

  • Sobota, 18 lutego 2012

  • Piątek, 12 sierpnia 2011

    • 15:14

      Wanna! Dom! Jedzenie (inne niz zupki).

    • 06:59

      Wyladowalismy bezpiecznie. Jedziemy na dworzec kolejowy skad pojedziemy do Poznania. Koniec podrozy. Czytal Tomasz Knapik.

    • 04:10

      Po dokladnej kontroli bezpieczenstwa wydajemy ostatnie wspolne 14RON na bezclowe nuggets w... Burger Kingu. Za okolo godzine wylatujemy z Rumunii.

  • Czwartek, 11 sierpnia 2011

    • 19:37

      Na dworcu w Bukareszcie tradycyjnie juz odwiedzamy McD. Czytamy tabele kaloryczne i planujemy jak wydac ostatnie RON. Big Tasty i Double Cheeseburger wygrywaja.

    • 08:22

      Chmury, wiatr, deszcz i kobieta ze sloikiem sledzi zegnaja nas w slonecznej (?) Mamai. Jedziemy do Constanty, a stamtad do Bukaresztu.

  • Środa, 10 sierpnia 2011

    • 20:46

      Ostatnia noc w Mamai. Przyszly chmury i wiatr od morza. My gramy w karty i obmyslamy co zrobic w zielona noc. Komu wysmarowac klamki pasta w namiocie?

  • Wtorek, 9 sierpnia 2011

    • 15:37

      Constanta, zachwyca pieknymi historycznymi budowlami i straszy ich fatalnym stanem. Tradycyjnie z Andrzejem w McD. zjedlismy MegaDouleUltraMaxiBig Tasty XL :)

  • Poniedziałek, 8 sierpnia 2011

    • 20:59

      Oprocz lokalnych przebojow muzycznych pole namiotowe jest spoko:) Caly dzien sie obijamy, a wieczorem obzeramy arbuzem. Jutro wyprawa do Constanty.

    • 08:17

      Sprzedawca mowil, ze sie nie zmiescimy w 4os. w namiocie trojce. Znow udowodnilismy, ze jak sie chce to mozna. Slonce, plaza, morze i zaporowe ceny w sklepach.

  • Niedziela, 7 sierpnia 2011

    • 11:11

      Jestesmy na polu namiotowym zaraz za Mamaia. Ceny nie zwalaja ale warunki sa w miare ok. Czekamy, az pewna grupa turystow sie spakuje i zajmujemy ich miejsce.

    • 08:28

      Dotarlismy do Constanty. W czasie podrozy podziwialismy Dunaj i jego infrastrukture. Na niektorych (na przyklad mnie) robi to duze wrazenie. Teraz... do Mamai!

    • 03:53

      Wymyslamy nowa dyscypline: fast-fooding (odp. clubingu) Ostatni klienci McDonaldsa, pierwsi w KFC. To my na dworcu Bukareszt! That's how we roll baby! :)

  • Sobota, 6 sierpnia 2011

    • 20:31

      Dziewczyny jeszcze nie wiedza i spokojnie pija kawe, ale niestety pociag o 1.30 nie jedzie. Czekamy do 6.50. Przynajmniej wyladujemy w Constanty o 9.20.

    • 17:35

      Opuszczamy gory Bucegi i jedziemy do Bukaresztu, gdzie czekaja nas kolejne 4h na dworcu. Pewnie w McDonaldsie. O 0130Z mamy pociag do Constanty.

    • 09:56

      Opuscilismy Miorite i po 1h marszu zeszlismy 600m do Cota 1400. Chwila przerwy garby na plecy i w droge do Sinai, gdzie o 1800Z mamy pociag do Bukaresztu.

  • Piątek, 5 sierpnia 2011

    • 11:24

      Po 2ch godz marszu, spotkaniach z owcami krowami i konmi odpoczywamy nad zalewem Bolboci. Slonce swieci lekki wiatr chlodzi twarz a szafirowa woda oczarowuje.

    • 07:54

      po spokojnej nocy w śpiworach obudził nas piękny widok na góry. W sumie to już przywykliśmy do piękna gór Bucegi.

      default picture
  • Czwartek, 4 sierpnia 2011

    • 13:02

      Po 2ch godz. marszu osiagnelismy schronisko Morite. Mamy troche szczescia. Dzis spimy w 16os sali sami, a jutro dostaniemy w tej samej cenie pokoj 4os.

    • 09:35

      Probujemy opuscic Busteni. Jednak nagle przed kolejka linowa na szczyt ustawila sie kilometrowa (nomen-omen) kolejka. Po wjechaniu do Babele idziemy do Morioti.

  • Środa, 3 sierpnia 2011

    • 11:20

      Pewnie jeszcze nie wstaliscie z lozek, a my juz na 1500m, :) Robimy sobie mala przerwe przy eksperymentalnej chodowli krow, a potem do Piatra Arse.

  • Wtorek, 2 sierpnia 2011

    • 20:33

      przeszlismy ok 23km co patrzac na skale trudnosci daje 50km marszu po rowni. Jestesmy z siebie dumni i boimy sie zakwasow, ktore niechybnie jutro nas nawiedza.

    • 13:06

      Widocznosc 10m, lekki wiatr, masa Polakow i my stojacy pod krzyzem. Widok zapiera dech w piersiach, bo brakuje tlenu:) (2248m), a idziemy jeszcze wyzej.

    • 08:47

      Wyprawa ekspedycyjna idzie zdobyc swoj pierwszy powazny szczyt: Caraiman ok. 2360m. Pogoda dobra. Choc troche pochmurno.

  • Poniedziałek, 1 sierpnia 2011

    • 16:14

      Jestesmy w Busteni. Spimy w Hotelu**. :) za to na obiad mamy puree fasolowe z wszystko majacym sosem i oregano. Przygotowalismy go... w ucietej butelce od wody.

    • 12:02

      Opuszczamy Brasov i jedziemy do Busteni. Podziwiamy widoki i klimatyzacje w pociagu... osobowym. Na niebie troche chmur. I lekko burzowe powietrze.

  • Niedziela, 31 lipca 2011

    • 21:29

      Po wizycie w samoobslugowej lodziarni pijemy ostatnie piwo (tureckie) w Braszowie (albo dwa) i planujemy najblizszy tydzien w gorach Bucegi.

    • 18:38

      Ostatni wieczor w Braszowie. Na obiad cos czego by sie sam "Karaluch w ciescie" nie powstydzil:) Jutro rano jedziemy do Busteni, gdzie spedzimy 2-3dni.

  • Sobota, 30 lipca 2011

    • 20:11

      Na obiad makaron z sosem pomidorowym i... oregano. Zrezygnowalismy z podrozy do Poiany, bo zaczelo padac. Za to w koncu mamy MAPE! Teraz gory Bucegi sa nasze!

  • Piątek, 29 lipca 2011

    • 22:39

      Pomimo Jet-lagu i zmeczenia podroza zwiedzilismy Brasov. Kolacja w postaci makaronu z oregano smakuje jak nigdy:) Jutro Poiana Brasov i Rasnov.

    • 13:48

      Po 3 godzinach na lotnisku, 5 w pociagu i 3 w Braszowie, mamy nocleg. 2pok obok rynku. Cena tez znosna. Pora sie umyc, odespac noc i lecimy podbijac Brasov.

    • 01:28

      Wyladowalismy. Mamy teraz 3h czekania na autobus do centrum. Kupilismy troche RON w kantorze IDM, ktorego logo jest ludzaco podobne do pewnej firmy komputerowej

  • Czwartek, 28 lipca 2011

    • 21:15

      Po odprawie na lotnisku zwiedzamy sklepy. I myslimy czego jeszcze nie spakowalismy. Najciezsza torba Krzycha. 15kg. Najlzejsza Oli 10kg. :)

    • 18:45

      Z 30 minutowym opoznieniem pociag dociera do W-wy. Podziwiamy oswietlony dworzec centralny, a nastepnie klimatyzowane Zlote Tarasy... Ostatni posilek w kraju :P

    • 14:50

      Jestesmy w pociagu. Duzy scisk, ale siedzimy na podlodze. Jest tez male opoznienie. Humor na szczescie dopisuje.

    • 13:23

      Jestem w drodze na pociag. Pora rozpoczac podroz. Jesli chcesz cos ode mnie to pisz SMSy, albo czekaj do 13 sierpnia. Do zobaczenia! :)

    • 00:08

      Kilogramów ci u nas dostatek, ale i te przyjmuję (na garb) jako wróżbę dobrej podróży, którą mi sam Drakula przez moje nogi zsyła. :)

    • 00:06

      Plecak spakowany. Razem 15kg+aparat, nosiłem już cięższe plecaki, więc problemu być nie powinno :).

  • Środa, 27 lipca 2011

    • 16:38

      Ola już spakowana. No prawie, ale już bliżej niż dalej. O 20 odprawa u Andrzeja, potem nocne pakowanie Krzycha i jazda do W-wy! :)

  • Wtorek, 26 lipca 2011

    • 21:56

      Namiot rozłożony. Czas operacyjny 15 minut. Problem jest jedynie z jego ponownym upchnięciem, ale i nie takie rzeczy ze szwagrem... :P

    • 16:07

      Na Blipie jest jeszcze ^rumunia2011 (Twitter @rumunia2011), konto z którego będzie nadawał Andrzej. Może by jakiś wspólny tag? :)

    • 15:32

      A little Facebook conectivity test. :)

    • 15:32

      48H przed. Namiot kupiony. Ubezpieczenie załatwione. Lista do spakowania gotowa. Misja Rumunia 2011 wkracza powoli w fazę realizacji!

    • 15:23

      Another small Facebook connectivity test via Twitter. :)

    • 15:03

      Pora podłączyć Twittera i przygotować konto na feed prosto z kraju Drakuli! :)

    • 15:00

      Rumunia 2011. Jeszcze tylko 48 godzin! Czas pakowania coraz bliżej!

  • Środa, 29 grudnia 2010

    • 04:14

      Pobudka. Pierwszy etap podrozy #Poznan - #Gdansk. Przejazd 235 na dworzec. Pogoda piekna, ale cholernie nieprzyjemna.

  • Poniedziałek, 23 sierpnia 2010

    • 16:38

      @osmialowski So, did he send You a left lens, instead of the right one? :?

  • Sobota, 19 czerwca 2010

    • 14:02

      Czy ktoś wie o co chodzi TV Kablowej Winogrady #Poznan w sprawie rozwiązania umowy z #INEA? Czy są gdzieś dostępne jakieś szczegóły?